FRESH START

14:48

Hej kochani! Na blogu mnie nie było już tak długo, że aż dziwnie mi pisać... Ale od kwietnia nie mogłam znaleźć NIC, co byłoby godne Waszej uwagi, a jeśli miałabym pisać na siłę, to gwarantuję, że nie dałoby się tego czytać. W ostatnim czasie zaszło u mnie wiele zmian, a jednak, co za dużo, to niezdrowo...
Przez te 4/5 miesięcy nie mogłam napisać nic, ponieważ twierdziłam, że nie mam weny oraz nie mogłam znaleźć kompletnie nic, co by mnie inspirowało... Nie było to związane z lenistwem, bo wiele osób może potwierdzić, że chciałam coś napisać, ale nie umiałam. Jednak bardzo "w powrocie" pomogli mi moi przyjaciele oraz osoby dla mnie ważne, ale też moja mama, która podkreślała, jak bardzo żenująca jest "blogerka", która nie piszę postów od tak długiego czasu - potrzebowałam kopa w dupę...







ZMIANY.





Przez cały czas, jak głupia żyłam przeszłością i przeżywałam każdą najmniejszą rzecz, która wydarzyła się w moim otoczeniu. Przyjaciele uświadomili mi, że takie podejście jest bez sensu. Zmiany nie są proste, dlatego, że człowiek bardzo łatwo przyzwyczaja się do rzeczy oraz określonych schematów, które go otaczają. Również ja popadłam w typową rutynę, a gdy jeden szczebelek mojej "drabiny" się załamał to wszystko legło w gruzach, a ja zamiast dbać o to, aby reszta szczebli była stabilna, byłam zapatrzona w jej jedną część. "Idź do przodu - przeszłość się nie liczy.  To, co było to już za Tobą, teraz czeka Cię coś nowego, magicznego. Myśląc o przeszłości, sprawiamy, że zapominamy o teraźniejszości i przyszłości. Najważniejsza jest chwila i to, co stanie się za dzień, tydzień, miesiąc lub rok. Przeszłość jest za Tobą, zacznij teraz dbać o PRZYSZŁOŚĆ" - jest to kawałek mojego posta o tym, jak sprawić, żeby ten rok był nasz.... Chyba zwaliłam po całości i to już w kwietniu... Mamy ósmy miesiąc - sierpień - mogłabym się poddać i stwierdzić, że i tak ten rok już nie może być "moim rokiem", ale ostatnio czuję wielki niedosyt we wszystkim, co robię - dlatego zamiast się poddawać, chcę w jakiś sposób zrekompensować stracone 4,5 miesiąca. Na zmianę nigdy nie jest za późno, dlatego powracam ze zdwojoną siłą. Mam w głowie multum pomysłów i będę je systematycznie realizować, bo stanie w miejscu zaczęło mnie już irytować. Możecie zapytać o to, jaki jest plan - DZIAŁAM NA 10000% i robię to, co lubię, to, co lubiliście też Wy. 


Nowe zmiany zaczęłam również nową współpracą z firmą www.stylewe.com Jeśli chodzi o współpracę - to była ona jedną z przyjemniejszych – odpowiedzi na maile były szybkie, a pracownicy mili. To właśnie od nich dostałam śliczną, skórzaną torebkę, która jest na powyższych zdjęciach. Po prawej stronie macie banerki, w które oczywiście możecie klikać. Miałam napisać szczerą recenzję ich produktu:


PLUSY
MINUSY
Szybka wysyłka – paczka przyszła po niecałym tygodniu
Torba jest dość ciężka – paczka ważyła, aż 1,1 kg
Duży wybór produktów na stronie
Cena – dość wysoka, jak na internetowy, mało popularny sklep
Wszystkie produkty nie są typowo sieciówkowe, ale są tworzone przez projektantów

Wykonanie, do którego nie można się przyczepić – torba ze skóry z estetycznymi detalami

Łatwość współpracy




You Might Also Like

2 komentarze

  1. Fajnie, że wróciłaś ;) Bardzo mi się podoba ta torebka <3
    Zapraszam: klaudiawmoimswiecie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń