My hair must have!

14:29

Hej kochani! Dziś robię jeden z takich postów, jakiś dawno nie było. Jest to mianowicie dosyć krótki wpis, w którym chciałabym Wam powiedzieć o dwóch kosmetykach, które bardzo polecam. Tak, jak mówi tytuł postu są to produkty do włosów. Oba produkty są firmy Kallos. Ich zaletami są piękne zapachy i bardzo niska cena, gdyż za litr każdego produktu płacimy zaledwie 9,89 zł. Wydaje się być aż niemożliwe - jak za dobry produkt można zapłacić tak mało? Otóż najwyraźniej można. 
Ja moje włosy myję codziennie - tak wiem, że nie powinno się tak robić, bo to niezdrowe, itp... Jednak ja najlepiej się czuję, gdy są codziennie świeże i pachnące. 


Pierwszym produktem jest maska bananowa. Na etykiecie producent opisuje - "Zawartość aktywnych składników - witamin A, B1, B2, B3, B5, B6, C, E, oleju oliwkowego oraz ekstraktu z banana - natychmiast nawilża, nadaje energii i witalizuje włosy, Tworzy na włosach warstwę ochronną i w ten sposób powoduje większą odporność fryzury zarówno na działanie gorącego powietrza wydzielającego się z suszarki, jak i na wpływ warunków pogodowych. Wyczarowuje połysk, jedwabistość i miękkość w dotyku suchym, słabym i wyblakłym włosom." Odżywkę należy pozostawić na 5 minut na włosach, a następnie spłukać. Ja osobiście nakładam sporą garść produktu i zostawiam na dobre 10 minut. Nie wiem, czy te wszystkie zapewnienia Kallosa naprawdę działają, ale zaobserwowałam, że po takiej codziennej "kuracji" moje włosy bardziej się błyszczą, są odżywione. W dodatku moje cienkie włosy przestały wypadać garściami, ponieważ produkt zapewnia rozczesanie ich w trakcie 3-5 minut (przedtem zajmowało to dobry kwadrans). Jeśli chodzi o zapach maski, to jest bananowy, jak łatwo się domyślić, ale bardziej przypomina zapach jogurtu bananowego - jest intensywny i na włosach utrzymuje się cały dzień. Bardzo dużą zaletą jest też to, że pomimo, iż stosuje tę odżywkę codziennie to nie powoduje, że moje włosy są obciążone lub przetłuszczone. Nawilża je, ale pozostawia ich lekkość.


Drugim produktem jest szampon, również firmy Kallos. Tym razem firma zapewnia: "Dzięki zawartości odżywczych czynników działających oleju oliwkowego i proteiny jedwabiu delikatnie czyści włosy. Matowe i wyblakłe włosy nabierają bardziej lśniącego, jedwabistego i elastycznego uroku". Szampon ma lekki przyjemny zapach i co jest dla mnie zaletą nie zostawia włosów "śliskich" - nie jestem ekspertem od recenzji, ale mam nadzieję, że rozumiecie, o co mi chodzi - wolę szampony pozostawiające włosy "tępe" w dotyku.  Produkt nie jest zbyt wydajny - po 2 tygodniach została mi go około połowa, co dla mnie jest minusem. Ale jest to fajny kosmetyk i za 10 złotych wydajność to nie problem. Jedyną rzeczą, do której mogę się przyczepić jest zamknięcie - jest ono niezbyt wygodne i wylewa się za duża ilość produktu - wolałabym, aby zamiast niego był dołączony dozownik, czy coś w tym guście.



Z obu produktów jestem bardzo zadowolona i zastanawia mnie, jak takie dobre kosmetyki mogą być w tak niskiej cenie, ale to dowód tego, że cena nie świadczy o jakości. Mogę z czystym sumieniem polecić Wam zarówno maskę, jak i szampon. Jednak, gdybym miała wybrać jeden z tych dwóch produktów to zdecydowanie byłaby to maska, która trochę bardziej przypadła mi do gustu i widoczniej "dała o sobie znać". 


Mam nadzieję, że post się Wam spodobał! Jeśli macie jakieś kosmetyki godne polecenia lub takie, których recenzję byście chcieli ujrzeć to chętnie poczytam o tym w komentarzach :) 
SNAPCHAT - ZOZOLEKK

You Might Also Like

9 komentarze

  1. świetny blog! Miło się go czyta! <33 zapraszam do mnie:)) obserwacja za obserwacje? http://zixisblog2k.blogspot.com/ <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Na razie mam maskę z Biovax'a, która niestety ma tylko ok. 250g. Jeśli chodzi o efekty, to nie widać aż takiej wielkiej różnicy, ale to pewnie dlatego, że nie używam jej za często, bo trzeba ją trzymać na włosach 15min. chociaż ja zazwyczaj czekam ok. 0,5h.
    A na Kallosa może się skuszę po zużyciu mojej aktualnej maski. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny post, taki przydatny. Też codziennie myję włosy. Ja używam takich szamponów z ziół, a dokładniej z mięty lub rumianku. Są produkowane w Polsce i na pewno bardzo zdrowe niż niektóre szampony, które śmierdzą chemią, gdy się je otworzy.
    Zapraszam na mojego bloga pełnego optymistycznych słów, oryginalnych stylizacji, przepysznych przepisów, pięknych zdjęć, kreatywnych robótek i niezwykłych inspiracji :)
    http://www.kapetka.pl/
    Zachęcam i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam te maski, ostatnio kupiłam tę różową ;)

    pozdrawiam i zapraszam do mnie :)
    ewamaliszewskaoff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę kupić te maski i je wypróbować :)
    Pozdrawiam ;*
    klaudiawmoimswiecie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. so nice <3

    Would you like to follow each other on GFC, bloglovin? It would be great, just let me know :)

    Kisses,
    Maria
    http://retrostreetstation.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak tu pięknie ! bardzo przejrzysty blog, zostaje na dłużej :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie, zachęcam również do obserwacji :)
    rozmarzonaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jejku dziękuję za miłe słowa <3

      Usuń